• Polme
  • Forum
  • 2016-12-09


    Ocena stanu biologicznego organizmu szansą na zdrowie i urodę.
    Dr n.med. Piotr Niedziałkowski

    Ocena stanu biologicznego organizmu szansą na zdrowie i urodę. 

    Wyruszając w długą podróż własnym samochodem większość z nas sprawdza aktualny stan techniczny pojazdu. Pomimo corocznego przeglądu chcemy być pewni, że nic nas nie zaskoczy. Robimy wszystko, żeby zmniejszyć prawdopodobieństwo pojawienia się problemów. Siadając za kierownicę jesteśmy pewni, że mamy zmienione opony, pełny bak paliwa, świeży olej, umyty samochód i sprawny komputer pokładowy. Możemy spokojnie ruszać. Czasami po drodze włączy się wskaźnik braku paliwa – to ostrzega nas przez problemem. Tankujemy i jedziemy dalej. W życiu wiele procesów przebiega podobnie. Spróbujmy, zamiast samochodu wyobrazić sobie nasz organizm…

    Czy tak samo świadomie dbamy o swoje zdrowie? Czy jesteśmy odpowiednio przygotowani na długą podróż zwaną życiem? Czy jesteśmy gotowi na zdrowotne niespodzianki?

    Zdrowie do czasu

    Często słyszymy, że człowiek zaczyna chorować po 40. roku życia. Rzeczywiście, coś w tym jest. Oczywiście choroby przewlekłe mogą się zdarzyć wcześniej lub nawet później, ale raczej dotyczy to większej części społeczeństwa. Życie człowieka przebiega w sposób dosyć przewidywalny zdrowotnie. Część z nas zachoruje na choroby onkologiczne, część na powikłania miażdżycy (udar, zawał), u jeszcze innych pojawią się choroby autoimmunologiczne, zaburzenia metaboliczne, hormonalne, neurologiczne, u większości zaś – problemy ze stawami lub inne dolegliwości aparatu ruchu. Prawie każdy dostanie w prezencie laskę i sztuczne zęby. Tylko niewielki procent społeczeństwa dotrwa  w jako takim zdrowiu do końca swoich dni.

    Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, dlaczego tak się dzieje? Czy można temu zapobiegać lub przewidywać choroby? A gdyby tak było? Czy wykorzystalibyście taką możliwość?

    Od czego zależy stan naszego zdrowia?

    To, czy będziemy częstymi klientami aptek i szpitali zależy od kilku czynników.  Należą do nich czynniki genetyczne oraz środowiskowe (stres, odżywianie, aktywność fizyczna, sen, substancje chemiczne itd.). Żeby nie było za łatwo, wszystkie one przenikają się wzajemnie i są ze sobą nierozerwalnie połączone. Czynniki genetyczne otrzymujemy od naszych rodziców, ale pamiętajmy, że jest tam zapisana informacja pochodząca od wielu pokoleń naszych przodków. Wszystko to dostajemy w spadku. Ich ekspresja zależy od tego czy dany gen jest dość silny, żeby się uaktywnić. Niektóre zewnętrzne czynniki szkodliwe mogą ten proces wspierać. Pamiętajmy również, że nasze geny ulegają modelowaniu przez całe życie i za każdym razem przekazujemy je w nieco zmienionej formie. To, jak żyjemy wpływa na nas i zdrowie naszych przyszłych dzieci. Ogromną rolę w nadzorze nad równowagą zdrowotną w organizmie pełni układ odpornościowy, składający się z wielu komórek, które wytwarzają jeszcze więcej czynników modulujących, odpowiedzialnych za wzajemną komunikację i efekty działania. Z roku na rok odkrywany nowe komórki oraz ich mediatory. Dziś już na szczęście wiemy bardzo dużo. Stan naszego zdrowia zależy więc w dużej mierze od tego jak żyjemy i jaki mamy stan układu odpornościowego. Do tego dochodzą czynniki genetyczne, które mogą, ale nie muszą się ujawnić.

    Wewnętrzna równowaga

    Organizm to wspaniały system, którego sprawne działanie zależy od utrzymywania wewnętrznej równowagi. Wszelkie zaburzenia tego stanu wcześniej czy później znajdą swój wyraz w problemach zdrowotnych. Początkowo proces dotyczy zmian na poziomie dla człowieka nieodczuwalnym (komórkowym), z biegiem lat zaburzenie obejmuje większy obszar  i pojawia się w postaci różnych dolegliwości. Najczęściej dopiero wtedy wykonujemy dokładne badania, szukając przyczyny problemu.

    Większość chorób przewlekłych rozpoczyna się na wiele lat przed ich ujawnieniem się. Najczęściej człowiek przyzwyczaja się do pewnych objawów, nawet nie zdając sobie sprawy, że jest to stan nieprawidłowy. Dopiero przekroczenie pewnej granicy wytrzymałości organizmu zmusza nas do szukania pomocy.

    Od czego zależy sprawne działanie organizmu

    Ciało człowieka to zbiór pojedynczych komórek budujących tkanki, organy i systemy. Każdy system potrzebuje do działania wielu wzajemnie uzupełniających się elementów. I tak niezwykle ważnym dla każdego organizmu jest prawidłowa budowa i funkcja błon komórkowych, dzięki którym komórki mogą się ze sobą kontaktować. Zdrowie warunkuje również stan odżywienia komórek, sprawnie działający system ochrony przeciwrodnikowej, odpowiednie stężenie białek, witamin, minerałów, neurotransmiterów, prawidłowa aktywność hormonów oraz odpowiednia ilość i rodzaj flory jelitowej. Wszystko to razem tworzy idealnie działającą całość czyli organizm.

    Każdy objaw ma swoją przyczynę

    Współczesna medycyna bardzo dobrze daje sobie radę z niwelowaniem objawów, niestety znalezienie przyczyny jest już dla niej o wiele trudniejsze. Spowodowane jest to najczęściej wieloczynnikowym pochodzeniem chorób i różnym stylem życia każdego z nas. Z tego też powodu każdy organizm powinien być oceniany indywidualnie. Nie da się tego dokonać na zwykłej, krótko trwającej wizycie. Należy pamiętać, że zaburzenie w zakresie tylko jednego czynnika może w efekcie wywoływać wiele różnych objawów. Czasami są to objawy mało charakterystyczne, niejednokrotnie są również takie, które mogą zagrażać życiu. Objaw chorobowy to mowa naszego ciała, w którą należy się wsłuchać. Zbyt późne zajęcie się problemem może wiązać się z wielolekową terapią przez długie lata, niepełnosprawnością, czy nagłym zgonem. O ile większość z nas boi się śmierci, osobiście bardziej boję się wieloletniej niesprawności i bycia zależnym od innych. 

    Nowoczesna medycyna

    Nowoczesna medycyna daje człowiekowi możliwość wglądu w jego ciało i sposób funkcjonowania całego systemu. Mamy dobrze rozwinięty proces obrazowania ludzkiego ciała oraz możliwość pomiaru wielu parametrów oceniających nasz organizm. Możemy ocenić w bardzo dokładny sposób strukturę wszystkich narządów i ich funkcję. Niestety, nowoczesna medycyna czasami pozostaje niedostępna dla wszystkich. Dzieje się to najczęściej z powodu niewiedzy lub braku funduszy. Gdyby jednak policzyć kwoty jakie wydajemy latami  na leczenie i absencję z powodu chorób przewlekłych, oszczędność na podjętych w porę działaniach diagnostycznych i profilaktycznych wydaje się być ogromna.

    Etapy poszukiwania przyczyn

    Pierwszym i najważniejszym etapem jest rozmowa z pacjentem oraz szczegółowe badanie lekarskie. Kolejny krok, to ocena struktury i funkcji poszczególnych układów naszego organizmu na podstawie badań obrazowych i laboratoryjnych, w szczególności tych, których dolegliwości dotyczą. U większości pacjentów diagnostyka kończy się na powyższych etapach. Jeżeli wyniki są prawidłowe, pacjent zgłasza niespecyficzne objawy (złe samopoczucie, drażliwość, problemy z koncentracją, problemy skórne itp.), otrzymuje zalecenia zdrowego stylu życia i ponownej kontroli za jakiś czas. 

    Przykładowe badania oceniające strukturę i funkcje narządów:

    ·       MRI głowy z uwidocznieniem naczyń

    ·       RTG klatki piersiowej

    ·       Echokardiogram serca

    ·       USG gruczołu tarczowego

    ·       USG jamy brzusznej

    ·       USG ginekologiczne

    ·       USG piersi

    ·       Doppler naczyń kończyn dolnych

    ·       Spirometria

    ·       EKG

    ·       Gastroskopia + test na obecność Helicobacter Pylori

    ·       Kolonoskopia

    ·       Cytologia

    ·       Krew utajona w kale

    ·       Badanie ogólne moczu

    ·       Morfologia

    ·       PSA

    ·       CRP

    ·       AST, ALT, GGTP, bilirubina

    ·       Glukoza na czczo

    ·       Lipidogram

    ·       TSH

    ·       Homocysteina

    ·       Kwas moczowy

    ·       Mocznik, kreatynina

    ·       Witamina D-25(OH)D

    ·       Ferrytyna

    ·       Żelazo

    ·       Wapń

    ·       Witamina B12

    ·       Kwas foliowy

    ·        Ocena liczby i rodzaju kolonii Candida w kale.  

    Leczenie onkologiczne

    Wiemy jak bardzo wzrasta zachorowalność na choroby nowotworowe. Onkologia znajduje coraz lepsze metody leczenia. Co się jednak dzieje z pacjentami, którzy pozostają przez kilka lat pod kontrolą onkologiczną? Czy robimy dla nich wszystko, co jest możliwe na obecnym etapie wiedzy? 

    Zazwyczaj kontrola onkologiczna polega na wywiadzie, badaniu pacjenta, wykonaniu badań obrazowych i sprawdzeniu markerów nowotworowych oraz kilku innych parametrów laboratoryjnych, czyli tak naprawdę na wykluczeniu nawrotu. Po 5 latach uznaje się pacjenta za wyleczonego. Czy jednak tak jest? Dlaczego u części tych pacjentów pojawia się kolejny nowotwór? Dlaczego organizm nie potrafi zwalczać komórek nowotworowych chociaż powinien? Jaka jest tego przyczyna? Wierzę, że warto szukać na te pytania odpowiedzi, bo często jest ona  na wyciągnięcie ręki.

    Właściwa droga

    Współczesne metody diagnostyczne dają możliwość głębszej analizy stanu naszego organizmu. Głębszej, bo już na poziomie zaburzeń komórkowych, które rzutują na funkcjonowanie całych organów i systemów. Możemy dzisiaj ocenić:

    ? stan odżywienia komórek (ocena poziomu wielu białek)

    ? parametry wpływające na budowę błon komórkowych (profil kwasów tłuszczowych)

    ? stan ochrony przeciwrodnikowej (ocena sprawności usuwania wolnych rodników)

    ? stan układu immunologicznego (typowanie limfocytów, ocena przeciwciał i składników dopełniacza)

    ? aktywność hormonów i neuroprzekaźników (oznaczenie poziomu hormonów i neuroprzekaźników)

    ? stan flory układu pokarmowego (ocena stanu ściany jelita, iskładu bakterii, grzybów, ochrony jelita)

    ? stężenie mikroelementów i witamin (oznaczenie najważniejszych minerałów i witamin w organizmie)

    ? ocena ukrytych stanów zapalnych 

    ? ryzyko chorób cywilizacyjnych i wiele innych.

    Zaletą jest uzyskanie konkretnych informacji na temat parametrów, które regulują wewnętrzną równowagę zdrowotną, czyli homeostazę.

    Ocena stanu biologicznego organizmu - Profilaktyczny Bilans Biologiczny

    Od kilku lat prowadzone są na świecie, również w Polsce, szczegółowe bilanse biologiczne, dzięki którym jesteśmy w stanie określić stan funkcjonalny naszego ciała. Jest to niezwykle trudna analiza, która wymaga od lekarza dużego zaangażowania. Bilanse biologiczne wykonywane są, podobnie jak badania standardowe, z krwi, moczu, kału czy śliny. Wykorzystuje się je w celu oceny ryzyka wystąpienia dysfunkcji poszczególnych układów, na podstawie parametrów pozwalających określić, między innymi, zaburzenia równowagi układu immunologicznego, subkliniczne stany zapalne, niedobory i nadmiar poszczególnych mikroelementów i witamin, zaburzenia na poziomie obrony antyoksydacyjnej, itp., które są korelowane, zgodnie z najnowszymi badaniami naukowymi, do podwyższonego ryzyka względnego zachorowania. Tak więc parametry te odnoszą się do stanu zdrowia pacjenta, a ich zaburzenie może sprzyjać wystąpieniu chorób, które ujawnią się dopiero za kilka lub kilkanaście lat. Jeżeli zatem odpowiednio wcześniej skorygujemy te parametry, znacznie zmniejszymy ryzyko pojawienia się choroby. Bilanse biologiczne są propozycją dla każdego i na każdym etapie życia. Wykonując bilans możemy bardzo wcześnie ocenić zaburzenia na poziomie komórkowym, a tym samym, wdrażając np. stosowną dietę czy suplementację, zmniejszyć prawdopodobieństwo pojawienia się chorób. Korzyści osobiste, społeczne i ekonomiczne takich działań są nie do przecenienia. Niestety, wciąż niewielu lekarzy zajmuje się tego rodzaju diagnostyką. Miałem to szczęście, że mogłem pobierać nauki u wspaniałego lekarza Marca Peignier, który uczy patrzeć na organizm człowieka wielowymiarowo. Dzięki niemu jeszcze raz, wiele lat po studiach, zagłębiłem tajniki biochemii, fizjologii i patofizjologii człowieka. To czym zazwyczaj zajmujemy się w gabinecie lekarskim jest tylko wierzchołkiem góry lodowej. Tylko nieliczni lekarze, kosztem swojego prywatnego czasu, szukają głębiej. Nie znaczy to, że lekarze nie chcą. Wprost przeciwnie - znam wielu, którzy swoje życie poświęcają pacjentom, jednak presja czasu, liczba pacjentów  i ekonomia utrudniają im holistyczne podejście  do człowieka. 

    Optymalny wybór

    Życie przynosi każdemu z nas niespodzianki zdrowotne. Niektóre z nich są osobistą i rodzinną tragedią. Czasami, zamiast zadbać o swoje zdrowie czekamy na chwilę, kiedy objaw nie pozwala prawidłowo funkcjonować. Czekamy do samego końca, aż wreszcie udajemy się do lekarza po pomoc. Ignorowanie początkowych dolegliwości, które nazywam objawami „niewinnymi” lub „zwiewnymi” to jak wyłączanie wskaźnika braku paliwa w samochodzie. Wyłączyć możemy wszystko do czasu. Przyczyna problemu jednak pozostaje. Wcześniej czy później samochód przestaje jechać. 

    Choć nie możemy zmienić przeznaczenia, w dobie nowoczesnej medycyny możemy wpłynąć na prawdopodobieństwo pojawienia się problemów zdrowotnych, lub odsunąć je w czasie. Nawet jeżeli się pojawią, ich nasilenie będzie o wiele mniejsze, a my spokojniejsi, że zrobiliśmy dla siebie wszystko co było możliwe. Wszak życie jest tylko jedno, a zdrowie nie ma ceny.

    Medycyna prewencyjna w medycynie estetycznej

    Zarówno pacjenci jak i lekarze oczekują, że wykonane zabiegi estetyczne przyniosą spektakularny i długotrwały efekt. Dlaczego jednak tak się nie dzieje u wszystkich poddanych terapii? Czy i jakie czynniki wpływają na wyniki zabiegów estetycznych? W dobie rozwoju nowoczesnej diagnostyki jesteśmy w stanie wyeliminować stany, które są powodem krótkotrwałego utrzymywania się kwasu hialuronowego w tkankach, gorszej regeneracji naskórka, zmniejszonego wytwarzania kolagenu czy w najgorszym przypadku powikłań. Żeby tego dokonać, należy umiejętnie ocenić obecność jawnych lub subklinicznych procesów zapalnych, stan ochrony przeciwrodnikowej, zaburzenia na poziomie odżywienia czy obraz układu immunologicznego.

    Jestem pewny, że jest to kierunek w jakim będzie podążała współczesna medycyna przeciwstarzeniowa, której częścią jest medycyna estetyczna. Samo wykonanie zabiegu to dopiero początek procesu prowadzącego do lepszego wyglądu. Niestety niewiedza pacjentów o konieczności łączenia zdrowia i zabiegów estetycznych wzbogaca tych, którzy zarabiają na wykonywaniu tylko samych zabiegów. 

    Dlaczego warto poddać się ocenie stanu biologicznego organizmu?

    • Ocena stanu biologicznego organizmu jest realizowana w oparciu o ultra nowoczesną technologię i wykonywana jest tylko w jednym laboratorium medycznym w Europie. Nad całością czuwa Stowarzyszenie Mediprevent. 
    • Na podstawie wywiadu i specjalistycznych badań laboratoryjnych można ocenić  stan naszego organizmu na poziomie, na którym rozpoczynają się choroby.
    • Każdy pacjent otrzymuje spersonalizowaną terapię.
    • Odpowiednio wcześnie skorygowane parametry znacznie zmniejszają ryzyko pojawienia się choroby.
    • Wyrównanie niedoborów i zaburzeń wzmacnia nasz organizm i pozwala lepiej funkcjonować.
    • Przywrócenie wewnętrznej homeostazy to szansa na zdrowsze potomstwo.
    • Indywidualna ocena wyników badań i celowana terapia to szansa dla chorych przewlekle, którzy stracili nadzieję na poprawę zdrowia.
    • Dzięki ocenie stanu biologicznego spowalniamy procesy starzenia i optymalizujemy efekty zabiegów odmładzających.
    • W przeciwieństwie do badań genetycznych uzyskujemy realny stopień zagrożenia chorobami. W przypadku wyników badań genetycznych choroba może, ale nie musi się ujawnić. 
    • Badanie kontrolne wykonuje się po około 9 miesiącach. 

    Mądrzy po czasie

    Każdy z nas liczy na długie życie w zdrowiu. Czasami przychodzi taki czas, kiedy zaczynamy przewlekle chorować (choroby autoimmunologiczne, nowotwory, zawały, udary, cukrzyca itd…). Zadajemy sobie pytanie dlaczego to spotkało właśnie nas. Dlaczego inni są zdrowi a my zostaliśmy pokrzywdzeni przez los?. Żałujemy, że mogliśmy się badać i dbać o siebie bardziej. Oddalibyśmy każde pieniądze za powrót do zdrowia. Czasami jednak bywa za późno. 

    Czy nie lepiej w dobie osiągnięć współczesnej medycyny wcześniej zapobiegać chorobom niż być mądrym po szkodzie? Zdrowia nie można kupić, ale można zwiększyć szanse na zdrowe życie.

     

    Życzę Państwu mądrych wyborów!

     Dr n.med. Piotr Niedziałkowski

     


  • 2016-01-14


    HIALURONIDAZA
    Dr n.med. Piotr Niedziałkowski

    Warszawa 2016-01-10

     

    Stanowisko Polskiego Towarzystwa Lekarzy Medycyny Estetycznej „POLME”

    w sprawie stosowania HIALURONIDAZY przez techników usług kosmetycznych i kosmetologów

     

    W związku z wykonywaniem zabiegów podawania preparatów kwasu hialuronowego przez techników usług kosmetycznych i kosmetologów, wzrasta kolejne niebezpieczeństwo zagrożenia zdrowia i życia osób korzystających z zabiegów medycyny estetycznej, wykonywanych przez osoby nieuprawnione. Związane jest ono z podawaniem HIALURONIDAZY.

    HIALURONIDAZA stosowana jest w medycynie estetycznej w leczeniu powikłań wynikających z podawania kwasu hialuronowego (nadkorekcja, zator tętniczy lub żylny), gdyż ma zdolność jego degradacji (rozpuszczania).

    HIALURONIDAZA znajduje się naturalnie w jadzie owadów błonkoskrzydłych (pszczół, os, szerszeni) i może być przyczyną wystąpienia reakcji alergicznych, ze wstrząsem anafilaktycznym włącznie. Enzym ten stanowi bowiem, obok fosfolipazy A2, jeden z dwóch głównych alergenów jadu pszczelego. Około połowa ludzi uczulonych na jad pszczeli posiada przeciwciała IgE przeciwko hialuronidazie. Ze względu na podobieństwo struktury hialuronidazy pszczoły i hialuronidazy osy, alergen ten jest główną przyczyną reakcji krzyżowych przeciwciał IgE skierowanych przeciwko jadom tych owadów. Oznacza to, że osoby uczulone jak jad owadów błonkoskrzydłych mogą zareagować wstrząsem na podaną HIALURONIDAZĘ.

    Należy pamiętać, że degradacja kwasu hialuronowego przez HIALURONIDAZĘ zwiększa również przepuszczalność tkanki łącznej i zmniejsza lepkość płynów ustrojowych, ułatwiając rozprzestrzenianie drobnoustrojów, toksyn i wstrzykniętych płynów, co może również prowadzić do kolejnych powikłań.

    Zastosowanie HIALURONIDAZY jest koniecznością w leczeniu skutków ubocznych po wstrzyknięciu kwasu hialuronowego, jednego z najbardziej popularnych wypełniaczy zmarszczek. W przypadku zatoru kwasem hialuronowym, HIALURONIDAZA musi zostać podana natychmiast w pełnym zabezpieczeniu przeciwwstrząsowym.

    Po podaniu HIALURONIDAZY opisano możliwość wystąpienia działań niepożądanych takich jak: obrzęk  w miejscu podania, rumień, niedociśnienie, drgawki, zawroty głowy, dreszcze, nudności, wymioty oraz ciężkie reakcje alergiczne do wstrząsu anafilaktycznego i zgonu włącznie, dlatego HIALURONIDAZA musi być podawana tylko przez odpowiednio przeszkolonych lekarzy, w zabezpieczeniu przeciwwstrząsowym.

    Każde podanie kwasu hialuronowego może prowadzić do zatoru. Wynika to z praw statystyki, anomalii anatomicznych czy też złej techniki podania, dlatego zanim Pacjent zdecyduje się na zabieg w gabinecie kosmetycznym powinien zadać sobie pytanie, czy osoba która podaje kwas hialuronowy ma do tego uprawnienia i wiedzę w leczeniu stanów nagłych.

    Mamy tylko jedno życie i zabiegi medycyny estetycznej wykonujemy w celu poprawy urody. Brak szybkiego leczenia zatoru prowadzi do rozległej martwicy skóry twarzy, a podanie HIALURONIDAZY, która jest w tym przypadku niezastąpiona, może prowadzić do wstrząsu. Z tego powodu zabiegi podawania kwasu hialuronowego powinien wykonywać odpowiednio przeszkolony lekarz.  

    Przypominamy Pacjentom również, że ani technik usług kosmetycznych, ani kosmetolog nie są zawodami medycznymi, nie mają więc prawa zbierać informacji o zdrowiu Pacjenta, jak również o jego chorobach. Dlatego też nie mogą określić przeciwwskazań bezwzględnych do wykonania zabiegów estetycznych takich jak choroby autoimmunologiczne, choroby zapalne w zakresie różnych układów, choroby skóry czy też alergie. Wiele przeciwwskazań tzw. względnych jest pozostawiona do decyzji lekarza. Ponadto w zakładzie kosmetycznym nie obowiązuje tajemnica lekarska, gdyż ochrona informacji o stanie zdrowia obowiązuje wyłącznie  lekarzy.

    Tylko personel medyczny potrafi prowadzić poprawną reanimację i zna zasady stosowania leków znajdujących się w walizce reanimacyjnej. Znajomość powyższych zasad jest konieczna przy leczeniu wstrząsu po podaniu HIALURONIDAZY (lub innych substancji np. koktajli do mezoterapii). W przeciwnym wypadku może wystąpić zgon Pacjenta.

    Z wyrazami szacunku

    W imieniu Zarządu „POLME”

    Dr n. med. Piotr Niedziałkowski

    Specjalista chorób wewnętrznych i alergologii

    Dyplomowany lekarz medycyny estetycznej

    Prezes POLME

                                                                                          


  • 2015-11-21


    JAK SIĘ ODŻYWIAĆ, ŻEBY ŻYĆ W ZGODZIE Z WŁASNYM ORGANIZMEM
    Lek. med. Gabriela Bogucka

    W dzisiejszym świecie zainteresowanie zdrowym trybem życia, racjonalnym odżywieniem jest ogromne, wpisanie do popularnej wyszukiwarki internetowej hasła :”zdrowa dieta” skutkuje uzyskaniem 1,2 mln wyników .

    Jak więc, w zalewie informacji na temat nowych diet, suplementów znaleźć odpowiedź na pytanie postawione w tytule artykułu?.

    Przede wszystkim należy nauczyć się traktować swój organizm jak doskonały, perfekcyjnie działający komputer, z którym należy współpracować, którego należy słuchać, ale też taki, który można w odpowiedni sposób zaprogramować .

    Ponieważ nasz organizm jest systemem współpracujących ze sobą układów i narządów dążących do osiągnięcia homeostazy, nie lubi być przez nas zaskakiwany. Oznacza to, że w odżywianiu powinniśmy się przede wszystkim kierować zasadą  regularności. Spożywanie regularnych, częstych (optymalnie 5/dobę)  posiłków w niewielkich objętościach , oraz codzienna (minimum 3razy /tydz) aktywność fizyczna zapewnia prawidłowe funkcjonowanie metabolizmu i chroni przed uruchamianiem mechanizmów obronnych, które polegają na odkładaniu tkanki tłuszczowej na tzw. „gorsze czasy”.

    Aby utrzymać organizm w dobrej kondycji, a wagę w ryzach, warto pracować nad trwałymi zmianami swoich nawyków żywieniowych, unikając eksperymentów dietetycznych.

    Od lat liczne, wiarygodne badania przeprowadzone na dużych populacjach dowodzą, iż modelem odżywiania, który przynosi największe korzyści zdrowotne we wszystkich grupach wiekowych, a zwłaszcza u osób obciążonych tzw. chorobami cywilizacyjnymi, jest model tzw . Śródziemnomorski.

    Co oznacza stosowanie się do zasad diety śródziemnomorskiej w warunkach polskich?:

    • dbanie o różnorodność i jakość spożywanych produktów (warto stawiać na produkty lokalne, sezonowe oraz nisko przetworzone)
    • ograniczenie spożycia tłuszczów nasyconych (zwłaszcza smażone mięsa, tłuste wędliny) na korzyść tłuszczy nienasyconych zawartych w rybach morskich  oraz wysokogatunkowych olejach roślinnych (np.oliwa z oliwek, olej z pestek winogron, olej lniany, ale także dobry, polski olej słonecznikowy) spożywanych na zimno,
    • codzienne spożywanie surowych warzyw i owoców (u osób z nadwagą i cukrzycą obowiązuje zasada ograniczonego spożycia owoców z uwagi na dużą zawartość cukrów prostych),
    • spożywanie produktów pełnoziarnistych w postaci pieczywa z mąki z pełnego ziarna, makaronów pełnoziarnistych, ryżu brązowego, kasz oraz płatków owsianych . Produkty te są głównym źródłem energii gdyż zawierają cukry złożone, zapewniają prawidłową pracę przewodu pokarmowego i utrzymują uczucie sytości na długo,
    • ograniczenie spożycia soli, które polega na eliminacji z diety produktów przetworzonych, gotowych przypraw, a także na zastępowaniu soli w potrawach naturalnymi mieszankami ziołowymi,
    • regularne picie wody małymi porcjami ( minimum 5 szklanek /dobę),
    • dbanie o utrzymanie zasad racjonalnego odżywiania w całej rodzinie poprzez celebrowanie spożywania wspólnych , powoli spożywanych posiłków. 

     

     

     


  • 2015-11-09


    TOKSYNA BOTULINOWA TYPU A JAKO SKUTECZNE LECZENIE NADPOTLIWOŚCI MIEJSCOWEJ
    Lek. med. Jakub Żółciński

    Pocenie się jest zjawiskiem fizjologicznym. Pot pełni kilka funkcji w organizmie ludzkim. Podstawową funkcją jest funkcja termoregulacyjna. Pot chroni organizm przed nadmiernym przegrzaniem w warunkach intensywnego wysiłku fizycznego lub wysokiej temperatury otoczenia. Za pośrednictwem potu wydzielane są również z organizmu niektóre związki chemiczne i produkty przemiany materii. Spełnia on również funkcję seksualną – wydzielane za jego pośrednictwem feromony warunkują atrakcyjność seksualną u płci przeciwnej.

    Jak widać pot pełni ważne role w ludzkim organizmie. Co jednak gdy jego produkcja wymyka się organizmowi spod kontroli stając się tym samym sprawcą przykrych doświadczeń? Nadprodukcja potu i związana z tym nadpotliwość niejednokrotnie jest problemem utrudniającym codzienne życie. Nadmierna potliwość miejscowa dotycząca dłoni, pach czy stóp nieraz powoduje utrudnione funkcjonowanie w społeczeństwie pacjentom cierpiącym na tą przypadłość.

    Na polskim rynku istnieje wiele produktów medycznych i kosmetyków ograniczających nadmierne wydzielanie potu. Ich działanie najczęściej oparte jest na blokowaniu ujść gruczołów potowych w celu powstrzymania nadmiernego wydzielania potu. Niestety u osób z intensywną postacią nadpotliwości miejscowej nie zdają one egzaminu. Naprzeciw wymaganiom pacjentów wychodzą zabiegi medycyny estetycznej oparte o wykorzystanie toksyny botulinowej typu A działającej nie objawowo - poprzez blokowanie ujść gruczołów potowych, lecz przyczynowo – na nadprodukcję potu. Toksyna botulinowa typu A hamuje przekaźnictwo nerwowe w obrębie gruczołów potowych, których nadaktywność powoduje nadmierne wytwarzanie potu.

    Warto jednak zaznaczyć, że tego typu zabiegi polecane są osobom z nadpotliowścią miejscową. W przypadku nadpotliwości uogólnionej, dotyczącej całego ciała, niezbędna jest konsultacja lekarska i wykonanie określonych badań diagnostycznych, gdyż nadmierna potliwość uogólniona może być objawem niektórych chorób.

    Jak wygląda zabieg i na czym polega?

    Zabieg polega na podaniu niewielkich ilości preparatu toksyny botulinowej typu A – tej samej substancji, która służy do likwidacji zmarszczek mimicznych. W tym przypadku jednak, toksyna botulinowa podawana jest w innych stężeniach oraz w innych ilościach. Preparat podaje się śródskórnie w rejon skóry objętej procesem nadmiernej potliwości. Przed zabiegiem wykonuje się próbę skrobiowo – jodową, tak zwaną próbę Minora, mającą na celu dokładne wskazanie rejonu skóry nadmiernie wydzielającej pot. Po określeniu dokładnego miejsca planowanego zabiegu oraz znieczuleniu skóry, wykonuje się serię nakłuć podając niewielkie ilości preparatu. Pierwsze efekty działania toksyny botulinowej pojawiają się po około 3 – 4 dniach, a pełen efekt obserwowany jest po około 2 tygodniach. W zależności od stopnia intensywności nadpotliwości, działanie toksyny utrzymuje się przez okres od kilku miesięcy do nawet roku w obrębie skóry pach.

    Przeciwwskazania do zabiegu redukcji nadpotliwości miejscowej są podobne jak w przypadku zabiegów likwidujących zmarszczki mimiczne. Należą do nich:

    • ciąża i okres karmienia piersią
    • infekcje skóry w miejscu planowanego zabiegu
    • stosowanie niektórych leków
    • choroby przebiegające z zaburzeniem przewodnictwa nerwowo-mięśniowego
    • nadwrażliwość na składniki preparatu (ludzkie albuminy) - kompleks neurotoksyny botulinowej typu A lub którykolwiek z pozostałych składników
    • stosowanie leków obniżających krzepliwość krwi
    • zaburzenia krzepnięcia
    • wieloczynnikowa alergia 

    Działanie toksyny botulinowej typu A będące bezpiecznym i skutecznym sposobem redukcji nadmiernej aktywności gruczołów potowych jest obecnie coraz częściej wykorzystywane. Ze względu na małą inwazyjność zabiegu oraz jego dobre efekty pacjenci coraz chętniej sięgają po tę metodę walki z krępującym problemem nadpotliwości.


  • 2015-11-07


    KOSMETOLOG NIE MA PRAWA WYKONYWAĆ ZABIEGÓW MEDYCYNY ESTETYCZNEJ
    Dr n. prawnych Anna Płatkowska

    Ingerowanie w nietykalność cielesną zawsze podlegać będzie ocenie, co do legalności tego rodzaju czynności. Ingerencja taka to ingerencja w sferę dóbr osobistych i zawsze trzeba mieć na uwadze daleko idącą ostrożność, by nie naruszyć prawa i to nie tylko prawa cywilnego, ale także prawa karnego.

    Na podstawie obowiązujących przepisów należy wskazać, iż zakres kompetencji kosmetologa, czy kosmetyczki jest znacznie węższy, niż zakres kompetencji lekarza  medycyny estetycznej i ogranicza się do przeprowadzania zabiegów o charakterze „pielęgnacyjnym”.

    Kosmetolog nie ma prawa do wykonywania wielu zabiegów z zakresu medycyny estetycznej – przede wszystkim tych, które polegają na przerwaniu ciągłości tkanek lub tych, w których stosowane są substancje biologicznie czynne.  Brak formalnych uprawnień do udzielania świadczeń zdrowotnych  i mimo tego     wykonywanie takich świadczeń nie spowoduje, że osoba ta nabywa kwalifikacje prawne do wykonywania zabiegów, które w świetle prawa może wykonywać osoba wykonująca zawód medyczny, w szczególności lekarz, czy pielęgniarka. Definicję świadczeń zdrowotnych zawiera art. 5 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Z ustawy wynika, że świadczeniami zdrowotnymi są  działania służące profilaktyce, zachowaniu, ratowaniu, przywracaniu lub poprawie zdrowia oraz inne działania medyczne wynikające z procesu leczenia lub przepisów odrębnych, regulujących zasady ich udzielania. Udzielanie świadczeń zdrowotnych polegających na rozpoznawaniu chorób oraz ich leczeniu bez wymaganych uprawnień jest wykroczeniem, a jeśli sprawca działa w celu osiągnięcia korzyści majątkowej – przestępstwem.

    Trzeba tu również wyraźnie podkreślić, że chodzi nie tylko o sam fakt przerwania ciągłości tkanek, ale również, a może przede wszystkim, o stosowane podczas zabiegu preparaty z substancjami biologicznie czynnymi (aplikowane m.in. w formie iniekcji). Tylko lekarz jest w stanie ocenić, biorąc pod uwagę stan zdrowia pacjenta, kwalifikujący lub dyskwalifikujący go do zabiegu, czy skład chemiczny preparatu będzie dla niego bezpieczny, jakie są do niego przeciwskazania, czy osoba, której podaje się określony preparat, nie ma określonych obciążeń mogących skutkować wystąpieniem działań niepożądanych wynikających z przygotowania, zastosowania preparatu etc. Dlatego kosmetolog bądź kosmetyczka, którzy rozważają możliwość wykonywania zabiegów z zakresu medycyny estetycznej, powinni odpowiedzieć sobie na pytanie, czy ich wiedza i doświadczenie są wystarczające nie tylko do profesjonalnego przeprowadzenia zabiegu, ale  przede wszystkim, do podjęcia działań mających za celu odwrócenie negatywnych skutków zabiegu, w tym działań niepożądanych oraz pomocy w przypadku pojawienia się komplikacji. Warto o tym pamiętać, bo powikłania pozabiegowe mogą zdarzyć się zawsze, niezależnie od tego, czy zabieg wykonuje kosmetyczka, kosmetolog czy dyplomowany lekarz medycyny estetycznej. Co istotne, wykonywanie zabiegów z wykorzystaniem preparatów, w których dokumentacji rejestracyjnej stwierdzono, że mogą być stosowane wyłącznie przez lekarza również jest zagrożone odpowiedzialnością karną - zgodnie z treścią art. 160 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (Dz.U. 1997 Nr 88 poz. 553 ze zm.), „kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”.

    Na co więc warto zwrócić uwagę podczas pierwszej wizyty? Przede wszystkim lekarz powinien przeprowadzić z pacjentem szczegółowy wywiad w celu ustalenia jego aktualnego stan zdrowia, w tym informacji odnośnie przebytych dotąd chorób i zabiegów, alergii, skłonności do powstawania blizn i siniaków, przyjmowanych leków, a także w przypadku kobiet, upewnienia się, że pacjentka nie jest w ciąży. Dobrze i profesjonalnie przeprowadzony wywiad to ważna część zabiegu. Bez wątpienia kompetencje w tym zakresie posiada lekarz, a nie kosmetyczka, czy kosmetolog. Osoby te nie mają wiedzy np. o składzie chemicznym, drodze działania preparatu, czy ewentualnym radzeniu sobie z powikłaniami. Lekarz jest w stanie odpowiednio zareagować np. na reakcję anafilaktyczną u osoby uczulonej na składniki preparatu. Bez właściwej, natychmiastowej pomocy medycznej skutki zabiegu mogą wyrządzić poważną szkodę. Wszystkie otrzymane przez lekarza informacje wraz z dokładnym opisem przeprowadzonego zabiegu i listą zastosowanych preparatów, powinny znaleźć się w dokumentacji medycznej pacjenta. Jeżeli lekarz nie prowadzi dokumentacji, narusza powszechnie obowiązujące przepisy prawa. Należy zdecydowanie podkreślić, że rzetelne prowadzenie dokumentacji medycznej jest zarówno  w interesie  pacjenta,  jak i lekarza, a w razie niepowodzenia lub powikłań pozabiegowych będzie miało ważne znaczenie dowodowe.

    Zgodnie z obowiązującym prawem, pacjent zanim zostanie poddany zabiegowi, musi wyrazić  uświadomioną i dobrowolną zgodę. Oznacza to, że zanim pacjent podpisze zgodę na wykonanie konkretnego zabiegu, lekarz powinien uświadomić mu w jaki sposób będzie on wykonywany, jaki będzie jego przebieg, jakie jest ryzyko i ewentualne powikłania, jaki jest okres rekonwalescencji, zalecane odstępy między poszczególnymi zabiegami i kiedy pojawią się oczekiwane rezultaty.  Podczas rozmowy warto zasięgając także  informacji o preparatach stosowanych podczas zabiegu. Lekarz powinien używać wyłącznie dokładnie sprawdzonych i przetestowanych preparatów zarejestrowanych w Urzędzie Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Środków Biobójczych. Dodatkową wskazówką w zakresie bezpieczeństwa są znaki jakości i certyfikaty - zwłaszcza znak jakości CE, oznaczający że produkt jest zgodny z dyrektywami UE lub oznaczenia amerykańskiej Agencji Żywności i Leków (FDA), potwierdzające że produkty zostały przebadane klinicznie i są bezpieczne dla zdrowia. Bardzo ważne jest by każdy stosowany preparat był rozpakowywany w obecności pacjenta z hermetycznie zamkniętego opakowania, na którym widnieją m.in. pełna nazwa preparatu, skład,  gramatura, data ważności oraz sposób przechowywania.

     

    Warto zwrócić także uwagę na wyposażenie gabinetu i wdrożone zasady aseptyki. Specjalista wykonujący zabieg powinien dysponować odpowiednim sprzętem, posiadającym wymagane prawem atesty oraz dbać o właściwe warunki przeprowadzania zabiegu.  Standardem jest mycie rąk środkiem dezynfekcyjnym, używanie narzędzi jednorazowego użytku, jednorazowych rękawiczek i igieł oraz szczególna dbałość o dezynfekcję czy sterylizację.

     


  • 2015-11-07


    PACJENT MĄDRY PRZED SZKODĄ
    Dr n.med. Piotr Niedziałkowski

    Większość pacjentów decydując się na zabieg z zakresu medycyny estetycznej, kieruje się jego ceną lub wystrojem kliniki, nie zwracając uwagi na najważniejsze: kwalifikacje osoby wykonującej zabieg, rodzaj zastosowanych preparatów oraz standard urządzeń, a także zabezpieczenie gabinetu na wypadek powikłań czy zagrożenia życia. Ciśnie się na usta pytanie: robimy to z bezmyślności czy głupoty?

    Rynek medycyny estetycznej rządzi się coraz częściej prawami biznesu, a nie ochrony zdrowia. Popyt na zabiegi stwarza wiele zagrożeń, o których na co dzień nie myślimy.

    O ile możemy szkolić się w każdym zakresie na jaki mamy ochotę i w każdym miejscu, to nie każdy ma prawo wykorzystywać tę wiedzę w praktyce, ćwicząc swoje umiejętności na ludziach

    Rozwój nauk medycznych oraz postęp w dziedzinie nowych technologii przyczyniły się do żywiołowego wzrostu oferty zabiegów medycyny estetycznej. Z roku na rok wykonywanych jest w Polsce coraz więcej zabiegów poprawiających kondycję skóry, ale także coraz „głębiej” ingerujących w organizm, często za pomocą skomplikowanych urządzeń technicznych.

    Cieszy fakt, że dbając o zdrowie, zauważamy jednocześnie potrzebę poprawy stanu jednego z ważniejszych i największego organu ciała, jakim jest skóra. Wszak od naszego wyglądu zależy samoocena i, w znacznej mierze, jakość życia. Rynek odpowiada na to zainteresowanie – powstaje coraz więcej miejsce gdzie można wykonać zabiegi medycyny estetycznej, zajmuje się tym coraz więcej osób, także nie mających do tego właściwych uprawnień. Jest to niebezpieczna sytuacja, wynikająca zapewne z chęci zarobienia znaczących i wydawałoby się „łatwych” pieniędzy, niedowartościowania czy też braku wiedzy medycznej i znajomości prawa.

    Medycyna estetyczna to medycyna!

    Chciałbym podkreślić, że medycyna estetyczna, jak każda dziedzina medyczna, ingeruje w organizm ludzki ze swoimi pozytywnymi jak i negatywnymi skutkami. Musimy mieć świadomość, że wprowadzanie do naszego ciała implantów (a takimi są wszelkie iniekcje kwasu hialuronowego), osłabianie mięśni (to działanie toksyny botulinowej), czy wprowadzanie ciał obcych (tzw. „nici liftingujące”), to nie są zabiegi kosmetyczne, powierzchownie działające na skórze!

    Większość pacjentów decydując się na wykonanie zabiegu, kieruje się jego ceną lub wystrojem wnętrza kliniki, nie zwracając uwagi na najważniejsze: kwalifikacje osoby wykonującej zabieg, rodzaj zastosowanych preparatów oraz standard urządzeń, czy zabezpieczenie przeciwwstrząsowe gabinetu.

    Rynek medycyny estetycznej rządzi się coraz częściej prawami biznesu, a nie ochrony zdrowia. Popyt na zabiegi stwarza wiele zagrożeń, o których na co dzień nie myślimy. Aż do czasu stwierdzenia, że efekty zabiegu dalekie są od oczekiwanych, wystąpiły powikłania, mamy problemy ze zdrowiem, lub nawet zagrożone jest życie.

    Komu powierzasz swoje zdrowie?

    Zgodnie z prawem osobami uprawnionymi do wykonywania zabiegów medycyny estetycznej w Polsce są lekarze.

    Wynika to z obowiązującego prawa oraz faktu posiadania przez lekarzy umiejętności oceny stanu zdrowia pacjenta przed zabiegiem: zebrania wywiadu i badania lekarskiego, analizy wyników badań, oceny wpływu przyjmowanych leków oraz chorób współistniejących, możliwości leczenia w przypadku potrzeby, doświadczenia klinicznego. Ma to ogromny wpływ na wynik zabiegu i prawdopodobieństwo powstania powikłań.

    Dobrze,  jeżeli lekarz medycyny posiada dodatkowo dyplom ukończenia szkoły lub studiów podyplomowych z zakresu medycyny estetycznej. W chwili obecnej nie ma w Polsce specjalizacji z zakresu medycyny estetycznej, więc stosowanie nazewnictwa „specjalista medycyny estetycznej” nie powinno mieć miejsca. Logicznym wydaje się stosowanie określenia „dyplomowany lekarz medycyny estetycznej”, czyli taki, który uzyskał dodatkowe wykształcenie w tym zakresie.

    Należy pamiętać, że nie każda osoba nosząca fartuch jest lekarzem. Dziwi więc fakt, że większość pacjentów nie prosi lekarzy o przedstawienie dyplomu ukończenia studiów medycznych. Z drugiej strony, w interesie każdego lekarza powinno być upublicznienie swoich uprawnień, uwiarygodnienie swojej osoby w oczach pacjenta, który staje się też jego klientem.

    Wartość szkoleń

    Podobnie jak miejsca, w których wykonuje się zabiegi medycyny estetycznej, na rynku pojawiają się firmy prowadzące szkolenia z tego zakresu. Jednak  o ile możemy szkolić się w każdym zakresie na jaki mamy ochotę i w każdym miejscu, to nie każdy ma prawo wykorzystywać tę wiedzę w praktyce, ćwicząc swoje umiejętności na ludziach.

    Coraz częściej słyszy się o szkoleniach z zakresu podawania preparatów medycznych czy obsługi urządzeń inwazyjnych oferowanych każdemu, kto się zgłosi. Byle zapłacił za szkolenie lub zakupił dany produkt. Po szkoleniu wydawane są „Certyfikaty”, które dumnie powieszone na ścianie mają uwiarygodniać kompetencje właściciela.

    Chciałbym z całą stanowczością podkreślić, że samo posiadanie tzw. „Certyfikatów” nie upoważnia do wykonywania opisanych w nich zabiegów. Jest to tylko informacja o tym, że dana osoba uczestniczyła w szkoleniu. Certyfikat może wystawić każdy każdemu, niezależnie od tego kim jest. Znane mi są przypadki, kiedy certyfikaty z umiejętności podawania toksyny botulinowej (która jest lekiem!), modelowania twarzy kwasem hialuronowym czy wszczepiania nici liftingujących uzyskują osoby bez wykształcenia medycznego. Chwilę później zaczynają reklamować się na forach społecznościowych i zapraszają na zabiegi. Skandalem jest, że pojawiają się miejsca, w których wykonuje się zabiegi z osoczem bogatopłytkowym (wymagają pobrania krwi i odpowiedniego przygotowania preparatu, który podaje się do organizmu), w których nigdy nie widziano lekarza.

    Trzeba tu wyjaśnić, że poza lekarzami, niektóre zabiegi medyczne mogą wykonywać pielęgniarki, jednak zawsze na pisemne zlecenie lekarza. Ale sugerowanie, że kosmetolog jest pielęgniarką jest prawnym nadużyciem. Są to dwa odrębne zawody - jeden medyczny (pielęgniarka), drugi zaś nie (kosmetolog).

    Co pacjent powinien?

    Przy pierwszym spotkaniu domagać się przedstawienia świadectwa ukończenia studiów lekarskich lub prawa wykonywania zawodu lekarza. Dobrą praktyką powinno być uwidocznienie przez lekarza dyplomu ukończenia studiów i prawa wykonywania zawodu na eksponowanym miejscu w gabinecie.                       

    Otrzymać informację na temat dostępnych metod leczenia określonego problemu, preferowanej metody, przygotowania, możliwych efektów i powikłań, przeciwwskazań i postępowania po zabiegu, a także na temat stosowanych preparatów i urządzeń oraz stosownych certyfikatów (np. że są to preparaty zarejestrowane do iniekcji).                            

    Zapoznać się ze zgodą na zabieg, którą powinien świadomie podpisać.               

     

    Sprawdzać, czy podczas zabiegu stosowane są zasady aseptyki i czy gabinet posiada stosowne zabezpieczenie przeciwwstrząsowe.

    Co po szkodzie?

    Pamiętajmy, że osoby, które nie są lekarzami, nie mają prawa do podawania jakichkolwiek substancji, w szczególności leków, oraz do stosowania urządzeń mogących narazić na utratę zdrowia lub życia.

    Każdy poszkodowany pacjent ma prawo domagać się zadośćuczynienia i wyciągnięcia odpowiedzialności prawnej w stosunku do osoby, która powoduje takie niebezpieczeństwo.

    Jako Prezes Polskiego Towarzystwa Lekarzy Medycyny Estetycznej „POLME” chciałbym poinformować, że nasze Towarzystwo przyjmuje zgłoszenia takich sytuacji - jesteśmy gotowi pomóc w każdej takiej sprawie (zgłoszenia na stronie www.polme.pl).  

    Jednocześnie chciałbym podkreślić, że większość kosmetyczek i kosmetologów świetnie współpracuje z lekarzami, dbając o  pacjentów przed i po zabiegach medycyny estetycznej. Dzięki temu kontynuują oni terapię rewitalizującą i dłużej cieszą się uzyskanymi efektami. W imię ich dobra i szacunku dla naszej pracy, wspólnie musimy wykazać się mądrością i krytycznym podejściem do tych przedstawicieli naszych środowisk, którzy cynicznie  przekraczają granice prawa i narażają pacjentów na niebezpieczeństwo.


  • 2015-11-03


    ZASTOSOWANIE TOKSYNY BOTULINOWEJ W LIKWIDOWANIU OZNAK STARZENIA SIĘ SKÓRY
    Lek. med. Jakub Żółciński

    Starzenie się jest procesem nieuniknionym. Współczesna medycyna, mimo olbrzymiego postępu jaki dokonał się w jej dziedzinie na przestrzeni ostatnich lat, nie jest w stanie zahamować przemian prowadzących do starzenia się organizmu.

    Człowiek jako organizm starzeje się w całości – wewnątrz jak i na zewnątrz, ale najbardziej widoczną oznaką upływającego czasu staje się twarz – jej kształt, owal oraz kondycja skóry. Twarz w codziennym życiu jest dodatkowo eksponowana na wiele czynników mogących przyspieszać procesy starzenia się. Należą do nich między innymi ekspozycja na promienie słoneczne, zanieczyszczenia atmosferyczne czy dym tytoniowy. To wszystko sprawia, że twarz będąca jednocześnie podstawowym elementem ludzkiej tożsamości, tak łatwo zdradza nasz wiek.

    Wraz z biegiem lat skóra twarzy staje się coraz bardziej wiotka i cienka. Dzieje się to za sprawą zaniku włókien nadających skórze odpowiednią sprężystość. Skóra traci elastyczność i staje się coraz bardziej podatna na odkształcenia. Efektem między innymi tych procesów jest powolny lecz postępujący rozwój zmarszczek i bruzd. Na rozwój zmarszczek ma również istotny wpływ nasza mimika. Nadmierna czynność poszczególnych grup mięśni odpowiedzialnych za mimikę twarzy każdego z nas, nieraz doprowadza do powstawania tak zwanych zmarszczek mimicznych. Są to najczęściej dość głębokie i mocno zaznaczające się zmarszczki zlokalizowane w okolicy czoła, związane z nadmierną czynnością mięśni czoła, ale także zmarszczki dolnej części twarzy.

    Dzięki zastosowaniu toksyny botulinowej lekarze dysponujący odpowiednią wiedzą i przeszkoleniem w tym zakresie, są w stanie ograniczyć nadmierną czynność wybranych grup mięśni by poprzez ich czasowe osłabienie zahamować rozwój i pogłębianie się zmarszczek mimicznych.

    Toksyna botulinowa typu A jest chętnie używana we współczesnej medycynie. Jest to białko mające zdolność hamowania przewodnictwa nerwowo-mięśniowego, co powoduje odwracalne – czasowe unieczynnienie mięśni docelowych, odpowiedzialnych za rozwój zmarszczek mimicznych. Oznacza to, że po podaniu w określony mięsień bądź grupę mięśni, toksyna botulinowa typu A czasowo hamuje ich kurczliwość, a zmarszczki wygładzają się i spłycają. Dzięki temu zabiegi tego typu znajdują szerokie zastosowanie w medycynie estetycznej. Preparat toksyny botulinowej w rękach dyplomowanego lekarza medycyny estetycznej, który w oparciu o szczegółowy wywiad lekarski umiejętnie kwalifikuje pacjenta do zabiegu jest skutecznym elementem walki z oznakami starzenia się.

    Głównymi wskazaniem do podawania toksyny botulinowej są zmarszczki mimiczne górnej części twarzy. Są to zmarszczki okolicy gładzizny czoła – tak zwanej „lwiej zmarszczki”, zmarszczki poprzeczne czoła, zmarszczki zewnętrznego kąta oka – potocznie nazywane „kurzymi łapkami”, a także zmarszczki  innych obszarów twarzy związane z nadmiernym napięciem mięśni mimicznych.

     Jak wygląda zabieg?

    Zabieg polega na wstrzyknięciu odpowiedniej ilości preparatu toksyny botulinowej typu A w obszar mięśnia, którego działanie chcemy osłabić. Wstępem do przeprowadzenia zabiegu jest wywiad lekarski oraz odpowiednia ocena struktur anatomicznych twarzy i jej architektury. Po kwalifikacji pacjenta i wstępnej ocenie anatomicznej, planowane są miejsca podania toksyny botulinowej, które są indywidualne dla każdego pacjenta i zależą od anatomii mięśni, ich czynności oraz oczekiwań pacjenta. Po takim przygotowaniu dokonuje się wstrzyknięcia w wyznaczone mięśnie, preparatu toksyny botulinowej typu A, co jest stosunkowo niebolesne i nie wymaga wcześniejszego znieczulenia.

    Efektem zabiegu jest ograniczenie nadmiernej mimiki twarzy co powoduje zmniejszenie zmarszczek. Z tego względu zabiegi z użyciem toksyny botulinowej typu A  powinny poprzedzać inne metody walki ze zmarszczkami mimicznymi, gdyż bez zadziałania na bezpośredni czynnik powodujący powstawanie tego typu defektów, inne metody mogłyby okazać się nieskuteczne.

    Kiedy pierwsze efekty i jak długo mogą się one utrzymać?

    Pierwsze efekty podania toksyny botulinowej zauważalne są po około 3 – 4 dniach od zabiegu. Zaobserwować można stopniowe osłabienie funkcji mięśni poddanych zabiegowi. Pełen efekt widoczny jest po około 14 dniach i to właśnie wtedy w razie potrzeby zalecana jest konsultacja w celu wykonania ewentualnej korekty. Czas utrzymywania się efektów zabiegu jest indywidualny dla każdego pacjenta i waha się w granicach 3 – 4 miesięcy. Po tym okresie w celu zachowania ciągłości leczenia i uniknięcia ponownego pojawienia się zmarszczek mimicznych, pacjent powinien poddać się kolejnemu zabiegowi.

    Kiedy nie można wykonać zabiegu z wykorzystaniem toksyny botulinowej?

    W każdej dziedzinie medycyny istnieją okoliczności uniemożliwiające wykonanie niektórych zabiegów. Tak jest również w przypadku medycyny estetycznej i zabiegów z użyciem toksyny botulinowej. Dbając o bezpieczeństwo pacjentów należy pamiętać o szeregu przeciwwskazań, które uniemożliwiają podanie toksyny botulinowej typu A.

    Przeciwwskazaniami do tego typu zabiegów są:

     - przyjmowanie niektórych leków

     - choroby przebiegające z zaburzeniem przewodnictwa nerwowo-mięśniowego  

       (myastenia gravis, zespół Lamberta-Eatona)

     - nadwrażliwość na składniki preparatu (ludzkie albuminy) - kompleks neurotoksyny  

       botulinowej typu A lub którykolwiek z pozostałych składników

     - miejscowe infekcje skóry

     - ciąża i okres karmienia piersią

     - wieloczynnikowa alergia

     - stosowanie leków obniżających krzepliwość krwi

     - zaburzenia krzepnięcia

    Toksyna botulinowa typu A dzięki swemu bezpieczeństwu jak i efektywności działania, jest jednym z podstawowych elementów postępowania przeciwstarzeniowego. Podchodząc do każdego pacjenta indywidualnie dyplomowany lekarz medycyny estetycznej jest w stanie zaplanować cały schemat działania mający na celu eliminację już istniejących oznak starzenia się oraz zapobieganie powstawania nowych, a toksyna botulinowa typu A jest nieodłącznym elementem tej terapii.


Pierwsza  1 2 3 >  Ostatnia

Partnerzy: